List otwarty do Pana Piotra Lecha Burmistrza Milicza

Tematy ogólne, ważne i mniej ważne związane z naszą gminą
stefansobczak
Posty: 8
Rejestracja: 23 września 2015, 10:27 - śr

List otwarty do Pana Piotra Lecha Burmistrza Milicza

Post autor: stefansobczak » 22 maja 2017, 00:38 - pn

Szanowny Panie!
W imieniu mieszkańców Postolina zwracam się do Pana, jako reprezentującego w myśl art.14 pkt 5 Ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 roku o Ochronie Przeciwpożarowej, Ochotnicze Straże Pożarne z terenu Gminy Milicz, o dokonanie zwrotu zabranego nielegalnie z budynku po Ochotniczej Straży Pożarnej konnego wozu strażackiego wyprodukowanego w 1926 roku przez Firmę Metalgiesed z Wrocławia.
Wóz ten, o niewątpliwej wartości zabytkowej, został ufundowany w 1926 roku wraz z budynkiem i innym wyposażeniem przez ówczesnego właściciela majątku postolińskiego Henryka von Salischa. Przetrwał on w stanie nieuszkodzonym zawieruchę wojenną 1945 roku i służył lokalnemu społeczeństwu aż do 1991 roku, kiedy Ochotnicza Straż Pożarna w Postolinie zaprzestała swojej działalności.
Jednak zarówno budynek, jak i wóz był staraniem mieszkańców zabezpieczony i konserwowany.
Noszono się z zamiarem wyeksponowania tego wozu, co stanowiłoby niewątpliwą atrakcję dla zwiedzających unikalny park popałacowy.
Po niewczasie dowiadujemy się, iż wóz ten z polecenia byłego Pana Poprzednika został zabrany i podobno przekazany do dyspozycji innych organizacji Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu naszej Gminy.
Zgodnie z Dz.U. z 1989 roku Ustawy z dnia 07 kwietnia 1989 roku Prawa o Stowarzyszeniach, w oparciu o które działają powyższe organizacje, majątek tych organizacji stanowi ich własność, o ile nie został on zakupiony i przekazany do eksploatacji przez inne podmioty.
Wóz, jak wyżej opisałem, wszedł, jako mienie po byłym właścicielu, do majątku miejscowości Postolin i winien , w wypadku zlikwidowania działalności Ochotniczej Straży Pożarnej, wejść w zarządzanie miejscowej Rady Sołeckiej.
Tymczasem, za bardzo nie wiadomo przez kogo, został on zabrany i w myśl powyższego prawa,nielegalnie zawłaszczony, czy to przez inne zrzeszenia ,czy to przez osoby fizyczne.
Ponieważ Pan, z racji pełnionych obowiązków, jest jedyną osobą, która władna jest przywrócić stan pierwotny, to niniejszy list znajduje w pełni uzasadnienie.
Mamy nadzieję, że sprawa zostanie szybko rozstrzygnięta.
A jakby przy okazji wyjaśniania powyższej sprawy, udawał się Pan do naszej miejscowości, jadąc od Kaszowa, to prosimy uważać na wyrwy w drodze (od lat czekającej na nowy dywanik), gdyż jeszcze, mimo lata, nie zdążono ich załatać. Nie wspomnę kto jest jej dysponentem.

Stefan Sobczak
Postolin

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość